Opublikowano: 2026-08-09 23:34:53

Robin Gemperle zwycięża w 12. edycji Transcontinental Race

Robin Gemperle zwycięża w 12. edycji Transcontinental Race.

Przekraczając linię mety w Kalamacie w Grecji, szwajcarski ultrakolarz odniósł swoje drugie zwycięstwo w Transcontinental Race, powtarzając sukces z 2024 roku, kiedy triumfował w 10. edycji wyścigu.

Givisiez, Szwajcaria, 31 lipca 2026. 

W zaledwie 10 dni, 8 godzin i 55 minut Robin Gemperle zwyciężył w 12. edycji Transcontinental Race, pokonując 4 694,71 km wyczerpującej, w pełni samowystarczalnej trasy prowadzącej przez Europę z północy na południe.

Tegoroczna edycja zgromadziła ponad 400 zawodników na najbardziej wysuniętym na północ starcie w historii wyścigu. Rywalizacja rozpoczęła się w niedzielę 19 lipca o godzinie 20:00 w Trondheim w Norwegii. Stamtąd uczestnicy mieli do pokonania około 4 800 kilometrów prowadzących do mety w Kalamacie w Grecji.

Zgodnie z olimpijskim motywem tegorocznej edycji wszystkie cztery obowiązkowe punkty kontrolne zlokalizowano w miejscach związanych z organizacją igrzysk olimpijskich: we Flåm (Norwegia), w Tatrach (Słowacja), w Sarajewie (Bośnia i Hercegowina) oraz w Leskoviku (Albania). Trasę pomiędzy punktami kontrolnymi każdy zawodnik wyznaczał samodzielnie, co wymagało umiejętnego połączenia szybkości, strategii i wytrzymałości przez cały wyścig.

– Start w tegorocznym Transcontinental oznaczał dla mnie czwarte podejście do tego wyścigu. To wciąż wydarzenie ultra na długim dystansie, które uważam za najbardziej pociągające. O ile trzy poprzednie starty były dla mnie eksperymentem, porażką i zwycięstwem, o tyle Transcontinental Race No. 12 zajmuje już zupełnie wyjątkowe miejsce w moim świecie ultrakolarstwa – powiedział Robin przed startem.


 


 

Grając mądrze

Mimo wyjątkowo wysokich temperatur w Norwegii Gemperle od samego startu narzucił bardzo mocne tempo i nie oddał prowadzenia już do końca wyścigu. W ciągu pierwszych 24 godzin pokonał 675 km, jako pierwszy docierając do pierwszego punktu kontrolnego. Od tego momentu pewnie kontrolował przebieg rywalizacji, meldując się na wszystkich trzech kolejnych punktach kontrolnych przed resztą stawki.

Jego przewaga jeszcze bardziej wzrosła dzięki świetnie rozegranej przeprawie promowej. Jadąc przez całą noc, Robin jako pierwszy dotarł do promu przez Morze Bałtyckie, uzyskując blisko 12 godzin przewagi nad najbliższymi rywalami. Rejs pozwolił mu nie tylko zachować prowadzenie, ale także zregenerować siły i wrócić do bardziej zrównoważonego rytmu snu.

W rejonie Tatr, w pobliżu Podsuchej na Słowacji, Gemperle znalazł również kreatywne rozwiązanie problemu z wyznaczeniem trasy. Na jego drodze znajdował się zaledwie pięciometrowy odcinek zakazanej drogi, której wykorzystanie było niezgodne z regulaminem Transcontinental Race. Przewidując tę sytuację i korzystając z doświadczeń zdobytych podczas Silk Road Mountain Race, Robin ominął niedozwolony fragment, schodząc po porośniętej jeżynami skarpie nad rzekę. Zarzucił rower na ramię i przeszedł przez wodę sięgającą do połowy łydek. Po dotarciu na drugi brzeg ponownie wsiadł na rower i kontynuował jazdę zgodnie z dozwoloną trasą. Był to kolejny przykład pomysłowości i nieszablonowego myślenia, które stały się znakiem rozpoznawczym sukcesów szwajcarskiego zawodnika.


 

 

„To niesamowity sukces – ukończyć ten wyścig w takim stylu i na tak wyjątkowej trasie prowadzącej z północy na południe. Takie zwycięstwo nie zmienia już we mnie tyle, co te wcześniejsze, ale wciąż jest najlepszym przypomnieniem, jak wielkim przywilejem jest ściganie się na rowerze przez całe kraje i kontynenty. Owszem, te dziesięć dni rywalizacji było niezwykle wymagające, jednak najbardziej zapamiętam różnorodność miejsc i kultur, które składają się na ten kontynent.”



Robin Gemperle
2026 Transcontinental Race No. 12 Zwycięzca
Scott Athlete


 

 

Mistrzowski rower

Konfiguracja Robina Gemperle'a była dopracowana w każdym szczególe. Patrząc na tempo, w jakim pokonał to niezwykle wymagające wyzwanie, można śmiało powiedzieć, że wszystko zagrało perfekcyjnie.

Rama: SCOTT Addict – wersja Custom TCR Edition
Koła: Syncros Capital SL Aero 60 mm
Kierownica: Syncros HB R100 AL 360 mm z lemondką Profile Design Clip-On
Owijka: Syncros Gravel Bartape
Sztyca: Syncros SPR101 z tylną lampką Campbell 20D
Siodło: Syncros Tofino V SL Cut Out
Napęd: SRAM RED AXS XPLR, tarcza 48T, kaseta 10–46T
Łańcuch: SRAM RED E1 Flattop nawoskowany woskiem Silca z dodatkiem Endurance Chip
Opony: Schwalbe Pro One Custom 38 mm
Licznik: Garmin Edge 1040 Solar
Torby: Apidura Aero Full Frame Pack oraz Aero Long Top Tube Pack
Oświetlenie: Supernova B54 Pro i Redstream, z Whitestream jako oświetleniem zapasowym

 

 

 



Chcesz
wiedzieć więcej?

Zapisz się do naszego
Newslettera i otrzymuj
najnowsze informacje.


Newsletter